Społeczność na żywo

Ściana

Publikuj wiadomości i zdjęcia, komentuj, polub wpis albo postaw autorowi piwo.

S
@saper86

Witam szykam poboru 2003-2004

🍺 0● 0 komentarzy
T
@twojak4

szukam kolegow z rocznika 2003- 2004 kompania lacznosci zagan las pobór lato

🍺 0● 1 komentarzy
@saper86

Witam ja też zapadl mi w pamiec Mielnik i Maliniak pozdrawiam

H
@hazardzista1

Siema zimole 2001/2002 jw 3510 Braniewo 2 Dywizjon poszukuje tych co tam służyli....Daniel.

🍺 0● 0 komentarzy
P
@piotr2348

Dęblin 3248 lato 99/00

🍺 0● 0 komentarzy
D
@dora-1969

Czołem, szukam kolegów z 2185 jesień 86 / 4 kompania szkolna. Później WSOWP POZNAŃ .Kompania Remontowa.

🍺 0● 0 komentarzy
S
@stankali49

Pozdrawiam rezerwe

🍺 0● 0 komentarzy
M
@maltinb

ściema dziadki

🍺 0● 0 komentarzy
S
@stary68

J.W 1601 Gliwice

🍺 0● 0 komentarzy
A
@afera.72

Szukam kolegów z 6 kcz JW 3761 Czarne pobór W91- J92

🍺 0● 0 komentarzy
L
@leipop77

JW 1037 Pustelnik Miński st. szeregowy dyplomowany Czesław Popiel Przybyłem do dywizjonu 28 grudnia 1964r.Był to poniedziałek po Świętach Bożego Narodzenia. Przyszedłem pieszo około 2 km ze stacji Ząbki. mocno już zmęczony wielogodzinną wędrówką po Warszawie od jednostki do jednostki. Dywizjon był skoszarowany w Kawęczynie w drewnianych parterowych barakach, mocno już wysłużonych. Koszary w Pustelniku były dopiero w budowie. W Kawęczynie uderzyła mnie poświąteczna atmosfera, spokój, cisza. W porównaniu do jednostki Warszawa Bemowo wydawało się, że jest to oaza normalności. I aczkolwiek późniejszy pobyt w dywizjonie nie był usłany różami to liczyło się pierwsze wrażenie; i do końca służby czułem, że jestem wśród w miarę normalnych ludzi. Przede wszystkim, w odróżnieniu od Warszawy Bemowo, nie było donosicielstwa, które w Warszawie było chyba sposobem na zarządzanie. Sadzę, że wpływ na odmienne podejście do układów międzyludzkich miało to, że dywizjon powstał na bazie dawnej jednostki frontowej, w której pamięć o przeżyciach egzystencjalnych frontowych była mocno żywa. Dowódcą dywizjonu był mjr Łyczak. Rzadko przebywał w jednostce, faktycznie dowodził dywizjonem szef sztabu kpt. Bagiński. Osobny rozdział możnaby poświęcić kwatermistrzowi, w stopniu kapitana, nazwiska nie pamiętam. Była to chodząca energia. Przypuszczam, że gdyby zabrakło dowódcy i szefa sztabu, to właśnie on mimo, że nie znał się na elektrotechnice, byłby w stanie dowodzić skutecznie dywizjonem także w warunkach bojowych. Natomiast zastępca pol-wych to była "kropla dziegciu w beczce miodu".Tępy i bez kultury.

🍺 0● 0 komentarzy